Leicester – Stoke

Na sobotnie popołudnie przygotowałam dla Was kolejną propozycję, a mianowicie do meczu Leicester – Stoke. Nie będę teraz oryginalna – zwłaszcza, że już wcześniej o tym wspominałam, ale prawda jest taka, że Lisy po zwolnieniu Ranieriego prezentują zupełnie inny football, niż w ostatnich spotkaniach pod jego wodzą. Chcę wierzyć, że to przypadek, tudzież brak pomysłu trenera na swoją drużynę, ale już nie chcę się nad tym specjalnie rozwodzić. Mnie interesują ich ostatnie wyniki, a te mówiąc krótko są znakomite. Mam nadzieję, że się ze mną zgodzicie i nie uznacie, że przesadzam pisząc takie słowa, wszak nie tylko wygrali trzy ligowe spotkania, ale też ograli Sevillę w Lidze Mistrzów. Prawda jest taka, że ich obecny menadżer sprawdza się bardzo dobrze i pod jego wodzą piłkarze w końcu powrócili na właściwe tory – z Vardym na czele. Tylko we wspomnianych przed chwilą trzech ostatnich meczach w lidze krajowej Lisy strzeliły aż dziewięć bramek, tracąc przy tym cztery gole. Można by się oczywiście lekko przyczepić ich defensywy, ale czy w obliczu świetnej gry w ataku i kompletu punktów jakie zdobywają, warto szukać na siłę negatywów? No serio, nie warto 😉

Po przeciwnej stronie mamy drużynę Marka Hughesa, która pomimo tego, że zajmuje 9. pozycję w tabeli Premier League, to nie przekonuje mnie swoimi wynikami. Ich gra przypomina mi prawdziwy rollercoaster, bo najpierw wygrywają 1:0 z Crystal Palace, później przegrywają 0:4 z Tottenhamem, następnie zaliczają kolejne zwycięstwo 2:0 z Middlesbrough, a jeszcze później bezbramkowy remis z Manchesterem City i porażka 1:2 z Chelsea. Dokładnie w ten sposób prezentują się ich wyniki i jak dobrze można zauważyć, wygrywają z drużynami słabszymi, natomiast z tymi z górnej części tabeli radzą sobie już znacznie gorzej. Martwi mnie też trochę ich ofensywa, bo cztery strzelone bramki w pięciu kolejkach nie są co prawda wynikiem tragicznym, co nie zmienia faktu, że nie powalają tez na kolana. Prawda jest taka, że jeśli chodzi o strzelone bramki, to Garncarze nie mają wyraźnego lidera w zespole – do tej pory najwięcej goli strzelił ich pomocnik Joe Allan, który ma na swym koncie sześć trafień, a dopiero za nim z pięcioma bramkami znajduje się Marko Arnuatovic oraz 36-cio letni Peter Crouch z czterema golami.

Podsumowując powyższe i w głównej mierze zwracając uwagę na ostatnie wyniki obu drużyn, moja dzisiejsza propozycja to wygrana gospodarzy. Grają bez wątpienia lepiej od swoich rywali, strzelają dużo więcej bramek, a w defensywie spisują się nie najgorzej. Pomimo tego, że Garncarze nieźle wypadli w spotkaniu z Manchesterem City – szczególnie jeśli chodzi o defensywę, to mnie wciąż nie do końca przekonują. Wierząc w rozpędzoną drużynę Lisów, pokuszę się o czystą jedynkę, za którą vulkanbet oferuje atrakcyjne 2,03.

Data: 1.04.2017
Typ: 1
Kurs: 2,03
Buk: vulkanbet

 

Bonus 100% do 100€ lub darmowy zakład o wartości 5€

Zakładając konto na Vulkanbet za pośrednictwem serwisu AleTypiara.com możesz otrzymać bonus 100% do 100€ lub darmowy zakład (freebet) o wartości 5€, przy czym pierwsza opcja jest zdecydowanie bardziej korzystna. Co należy zrobić?

1. Zarejestruj się na Vulkanbet za pośrednictwem tego linku i potwierdź swój adres e-mail.

2. Zrealizuj kod „100” lub „FREEBET” w swoim profilu – promocje nie łączą się ze sobą.

Aby otrzymać bonus 100% do 100€ wystarczy na swoim koncie przejść do zakładki Oferty i w polu Kod promocyjny wpisać: 100 , a następnie kliknąć przycisk Aktywuj. Teraz możesz skorzystać z bonusu od pierwszej wpłaty – minimalna kwota depozytu wynosi €10. Należy zwrócić uwagę, że premia uaktywnia się jedynie dla pierwszej wpłaty, tuż po aktywacji kodu bonusowego.

Aby otrzymać darmowy zakład wystarczy na swoim koncie przejść do zakładki Oferty i w polu Kod promocyjny wpisać: FREEBET , a następnie kliknąć przycisk Aktywuj. Bonus ten będzie dostępny tylko w przypadku, gdy masz już zrobiony jakikolwiek zakład na dowolną kwotę, wpłacony ze swojego realnego salda.

3. Ciesz się zakładami dla wszystkich dyscyplin sportowych!

Vulkanbet

Comments

comments